Przeszkodziam pani, panno Zosiu, ale prosz rozmawia, prosz sobie nie przeszkadza .. Dobranoc, dobranoc...! Nie, wcale mi pani nie przeszkodzia, ju koczyam rozmow. Prosz siada .. Pani sama w mieszkaniu? .. Tak sobie siedz .. Wpadam na chwil, eby zobaczy pani Helenk, o przecie sto lat ju nie widziaymy si .. A, to bardzo dobrze, bo ciocia te wybieraa si do pani z pewn spraw. 